Bałkańskie echa wyborów prezydenckich w USA


17.11.2016 – Anna Kurowska

Wybory prezydencie w Stanach Zjednoczonych odbiły się szerokim echem na całym świecie. Media na Półwyspie Bałkańskim również odniosły się do tego tematu, szeroko komentując wygraną Donalda Trumpa i jej ewentualny wpływ na stosunki USA z każdym z państw regionu.

Ton wypowiedzi szefów resortów spraw zagranicznych czy głów państw nie różni się znacząco od retoryki, którą możemy znaleźć w polskich mediach. Ivo  Davor Stier, Minister Spraw Zagranicznych Chorwacji, potwierdził, że Stany Zjednoczone nadal są głównym partnerem strategicznym Chorwacji. Wyraził również chęć rozwoju współpracy między Chorwacją a USA. Z kolei Tonino Picula, były szef MSZ, zaznaczył, że dojście Donalda Trumpa do władzy to „największe dotychczas zwycięstwo populizmu w polityce światowej oraz sprzeciw wobec globalizacji”

W podobny sposób wybór Amerykanów skomentował szef MSZ Serbii, Ivica Dačić. W jego wypowiedzi możemy dostrzec jednak pewną różnicę w porównaniu z oceną Stiera – serbski minister uważa, że wygrana Donalda Trumpa  może oznaczać pewien „nowy początek” w relacjach na linii Serbia-Stany Zjednoczone, gdyż do tej pory kraje te nie mogły dojść do porozumienia w pewnych kwestiach. Prezydent-elekt Trump ma zatem zwiastować nową jakość w stosunkach serbsko-amerykańskich. Postawa Ministra Spraw Zagranicznych odzwierciedla ogólne nastroje w Serbii dotyczące wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych – część mieszkańców kraju dobrze pamięta bombardowania NATO w 1999 roku za czasów prezydentury Billa Clintona, dlatego też kandydatura Hillary nie spotkała się z dużym entuzjazmem Serbów. Partie radykalne w Serbii, która wciąż stoi na rozdrożu między integracją z Unią Europejską a historycznymi powiązaniami z Rosją, świętowały wygraną Trumpa również jako zwycięstwo Putina.

Swoje poparcie dla Donalda Trumpa wyrażali również Serbowie mieszkający w północnej części Kosowa. O ile reszta kraju wspierała w walce o fotel prezydenta Hillary Clinton (jej mąż, Bill Clinton, otwarcie popierał dążenia niepodległościowe Kosowa), to w centrum serbskiej części Kosovskiej Mitrovici zawisł wielki billboard popierający obecnego prezydenta-elekta. Co ciekawe, jest to pierwszy prezydent USA, którego wizerunek jest na północy Kosowa pokazywany w pozytywnym świetle. Wielu obserwatorów zaznacza jednak, że polityka Stanów Zjednoczonych wobec Serbii i Kosowa nie ulegnie zmianie.

Według słoweńskiego prezydenta Boruta Pahora, wynik wyborów w Stanach zjednoczonych oznacza to, że ludzie „nie boją się już głosować na zmianę, nawet jeżeli zmiana ta uznawana jest przez niektórych za radykalną”. Z wygranej Donalda Trumpa i tak najbardziej cieszą się mieszkańcy Sevnicy, rodzinnej miejscowości nowej Pierwszej Damy, Melanii Trump. Wielu zagranicznych dziennikarzy odwiedziło w ten wieczór Sevnicę, a ogłoszeniu wyników towarzyszyła zabawa w głównej kawiarnii miasta.