Akcenty polityczne dotyczące roli Polski w polityce deokupacyjnej Ukrainy

Yaroslav Matiychyk – Dyrektor Wykonawczy, Grupa Studiów Strategii i Bezpieczeństwa

Ukraina, ustępując w militarnym potencjale Rosji, w najbliższym czasie nie może odrzucić bezczelnego agresora – nie może uciekać się do jawnej wojny ofensywnej w ramach celów deokupacji ukraińskich suwerennych terytoriów ARK (Półwysep Krymski), ORDLO (części regionów Doniecka i Ługańska) oraz części wód Morza Azowskiego i Morza Czarnego. W związku z tym Kijów jednocześnie zwiększa ten swój potencjał – innymi słowy buduje własną «mocną siłę» – co zajmie wystarczająco dużo czasu oraz szuka międzynarodowego wsparcia w celu powstrzymania dalszej rosyjskiej agresji (powiedzmy, w ramach wzmocnienia heterogenicznej presji sankcyjnej na Moskwę) – że tak powiem, rozwija «miękką siłę».

W historycznie trudnych warunkach wojny obronnej przeciwko imperialistycznej Moskwie – mobilizacji społecznej i akceleracji instytucjonalnej, – Kijów szuka najmniejszych możliwości uzyskania wsparcia strategicznego lub czasowego, podobnie jak rozwijanie partnerstwa i współpracy. Kijów pilnie potrzebuje wsparcia międzynarodowego, i przede wszystkim liczy na swoich zachodnich sąsiadów, przede wszystkim na Warszawę.

Należy zauważyć, że relacje rozwijają się z rozmachem – jak sugeruje ich strategiczny plan. Tematyka interakcji jest szeroka; mniej wąski krąg zajmują priorytety. Jednak w ostatnim czasie, w kontekście polityki deokupacji Ukrainy, kilka aspektów zaczęły się różnić ze względu na ich zwiększone znaczenie. Można je uznać za polityczne akcenty obecnego etapu stosunków ukraińsko-polskich. Warto zauważyć, że współpraca nad tymi akcentami jest korzystna dla obu stron.

Tak więc jednym z takich politycznych akcentów jest partnerstwo w dziedzinie polityki energetycznej, zarówno na rynku nośników energii, jak i w zakresie bezpieczeństwa energetycznego. Teraźniejszość coraz bardziej reanimuje w europejskim dyskursie ideę stworzenia «Energetycznego NATO». Podejścia i interesy w polityce energetycznej Polski i Ukrainy przeważnie są podobne. Pomimo pewnej surowości amerykańskiego zachowania, ich argument, że «dlaczego to UE bardziej skłania się ku handlowi ropą naftową z Moskwą niż z Waszyngtonem –  długoletnim sojusznikiem z NATO oraz europejskiemu postępu gospodarczemu – wydaje się o wiele bardziej przekonujący niż europejski argument o celowość i budowanie skutecznej «dźwigni energetycznej zbliżenia i powstrzymania Rosji», która przekonująco udowodniła swoją niewypłacalność.

Teraz Niemcy, które tradycyjnie skłaniały się ku współpracy z rosyjskim «Gazpromem», po zatruciu rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, wahają się co do celowości politycznego poparcia dla zakończenia «North Stream – 2», jednego z flagowych instrumentów rosyjskiego wpływu hybrydowego. Na takim tle, w sojuszu z USA i krajami Wielkiej Europy Wschodniej, Polska i Ukraina mają wielką szansę nie tylko doprowadzić do zakończenia tego projektu, ale także zaktualizować kwestie dalszego wzmocnienia solidarności energetycznej.

Nacisk «rozwój integracji gospodarczej» – już istniejąca współpraca jest odpowiednia do promowania i wspierania tworzenia wspólnych produkcji na Ukrainie, przyciągania inwestycji w postępowe i atrakcyjne sektory biznesowe, promowania dalszej liberalizacji wzajemnego handlu i tym podobnych. Prywatyzacja i otwarcie rynku na Ukrainie stwarza dodatkowe warunki do takiej współpracy, przyciągnięcie polskich inwestorów i producentów, tworzenie warunków, gdy ukraińscy pracownicy mają godne warunki pracy nie tylko w Polsce, ale także na Ukrainie (we wspólnych przedsięwzięciach).

Nacisk «wzajemne wsparcie na rynkach międzynarodowych» – Polska tradycyjnie uważana była za «adwokata Ukrainy» na poziomie UE i NATO. Teraz, w obliczu przyspieszenia europejskiej integracji Ukrainy w trakcie realizacji umowy stowarzyszeniowej z UE, Kijów potrzebuje nawet większego wsparcia w instytucjach europejskich, a przede wszystkim takie wsparcie już udzielane i mogą być w przyszłości udzielane przez eurodeputowanych z Polski. Kijów docenia wsparcie innych państw Europy Południowo-Wschodniej i Środkowo-Wschodniej oraz Krajów Bałtyckich. Jednak bez udziału Polski nowe ambitne projekty «nie wystartują». Ponadto, w obliczu wojny Ukrainy z Rosją, Kijów potrzebuje większego wsparcia w następujących miejscach międzynarodowych – w Radzie Europy, ONZ, a także w OBWE, która obecnie odgrywa główną rolę «pokojową» dla Ukrainy i gdzie Polska będzie przewodniczyć w 2022 r.

Nacisk «migracji zarobkowej» – migracja do Polski odegrała wyjątkową rolę dla robotników z Ukrainy, którzy nie byli w stanie znaleźć akceptowalnej pracy w kraju. Taka rola może być jeszcze większa dla osób wewnętrznie przesiedlonych (OWP), które straciły domy i zarobki z powodu rosyjskiej agresji wojskowej, a teraz są szczególnie wrażliwą grupą. Wydaje się, że we współpracy z organizacjami międzynarodowymi i darczyńcami warto rozpocząć dla OWP program informowania o możliwości pracy w Polsce i udzielania niezbędnej pomocy informacyjnej i prawnej, a wtedy Polska mogłaby być dla takich osób miejscem, gdzie można znaleźć tymczasowe miejsce pracy.

Nacisk «NATO» – kooperacja w ramach struktur NATO, wymiana doświadczeniem, współpraca podczas Międzynarodowych ćwiczeń wojskowych. Nawiasem mówiąc, dla Ukrainy w kontekście współpracy z Sojuszem wrażliwa jest kwestia stanowisk Węgier dotyczących dialogu Ukraina-NATO. Wydaje się, że Warszawa mogłaby być tym partnerem i mediatorem, który mógłby załatwić sprawę. Byłoby bardzo pozytywne, aby Warszawa znalazła możliwość udzielenia Kijowowi pomocy w merytorycznym zatwierdzeniu statusu Ukrainy jako partnera o rozszerzonych możliwościach NATO. Pod tym względem Kijów stoi przed ambitnym zadaniem – zrobić wszystko, co w jego mocy, aby odpowiednia decyzja podjęta w połowie 2020 r.przez Radę Północnoatlantycką nie przypominała niezapowiedzianej zaliczki.

Akcent «Białoruś» – na tym historycznym etapie dramatycznie wzrasta rola Białorusi. To sąsiadujące i historycznie bliskie Ukrainie i Polsce Państwo leży w strefie bifurkacji. To, jak będą się rozwijać wydarzenia, zależy od tego, czy Białoruś stanie się Europejska, czy spadnie do dyktatury wojskowej kontrolowanej przez Moskwę. W tym drugim przypadku zarówno Warszawa, jak i Kijów otrzymają dodatkowe źródło zagrożeń, dlatego Ukraina i Polska (wraz z innym sąsiadem – Litwą) muszą dołożyć starań, aby uniknąć takiego scenariusza. Trójkąt Lubelski, do udziału w którym, nawiasem mówiąc, zaproszono Mińsk, może odegrać dla Białorusi rolę, jaką grupa Wyszehradzka odegrała dla Słowacji z czasów odrażającego Vladimíra Mečiari pomóc zapewnić Białorusinom europejską przyszłość.

W Kijowie bardzo cenione jest przestrzeganie przez Warszawę stanowczego stanowiska w sprawie wspierania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy, a Warszawa aktywnie działa solidarnie z decyzjami UE i NATO w sprawie przedłużenia nacisku sankcji na Rosję za agresję na Ukrainę «do pełnego wdrożenia porozumień mińskich i przywrócenia suwerenności Ukrainy». Jeśli chodzi o konkretne mechanizmy i narzędzia rozwiązywania konfliktu na Donbasie, strona polska w trakcie konsultacji dwustronnych i na terenach międzynarodowych wielokrotnie podkreślała poparcie dla inicjatywy wprowadzenia na okupowane terytoria misji pokojowej ONZ. Niebieskie hełmy powinny być umieszczone na granicy ukraińsko-rosyjskiej. W czasie niestałego członkostwa w RB ONZ, Polska opowiadała się za skierowaniem na okupowane tereny technicznej misji ewaluacyjnej ONZ w celu zbadania możliwości utworzenia takiej misji. Inną ciekawą inicjatywą była propozycja Warszawy, by objąć stanowisko Specjalnego Przedstawiciela Sekretarza Generalnego ONZ ds. Ukrainy. Polska wspiera projekt Caritas, który zapewnia na okupowanych [deokupowanych] terytoriach natychmiastową pomoc humanitarną, a także współpracuje z Biurem koordynacji spraw humanitarnych ONZ, aby pomóc mieszkańcom dotkniętych regionów, w tym terytoriów okupowanych.

Opierając się na wspólnych poglądach na prawdziwe wyzwania bezpieczeństwa w przestrzeni Wielkiej Europy Wschodniej, które są podzielone przez państwa Bałtyckie i Rumunię, Polska i Ukraina mają sens pogłębiać współpracę z takimi państwami na podstawie istniejących formatów wielostronnych («Bukaresztańska Dziewiątka», Trójkąt Lubelski), a także inicjować nowe formaty – powiedzmy konferencję państw Europy Środkowej i Wschodniej na temat nowych wyzwań bezpieczeństwa.

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP