Rozmowy o Brexicie na Forum Ekonomicznym

Brexit powoli staje się faktem. O ile nie nastąpi jakiś dramatyczny zwrot w postępowaniu brytyjskiego rządu, w 2019 roku Unia Europejska po raz pierwszy od jej powstania zmniejszy swój rozmiar. Jak będzie wyglądała przyszłość Zjednoczonego Królestwa? Czy pozostałe 27 państw zdoła utrzymać jedność w obliczu nowych wyzwań?

Tak jak i w latach ubiegłych, tematyką Brexitu zajmą się goście panelu dyskusyjnego „Brexit za pół roku – co to oznacza?”, który odbędzie się w trakcie XXVIII Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju w dniach 4-6 września 2018 roku. Rozmowy o Brexicie stanowią niezmiennie element konferencji od momentu kiedy po wygranych wyborach w 2015 roku, premier David Cameron zapowiedział na czerwiec 2016 roku referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii ze struktur Unii Europejskiej.

Na początku wydawało się to nie do pomyślenia, jednak sondaże przed referendum bardzo szybko pokazały, że obozy tak zwolenników, jak i przeciwników tego pomysłu są porównywalne i dzielą społeczeństwo w połowie. Ostatecznie na skutek splotu okoliczności i braku znajomości dokładnej wagi tego zagadnienia przez społeczeństwo brytyjskie, niespełna 52% głosujących opowiedziało się za zerwaniem więzów z Brukselą. Premier Cameron uważał, że poprzez organizację referendum i skuteczną obronę proeuropejskiej postawy Londynu ugruntuje on swoją reputację jako niekwestionowanego lidera Partii Konserwatywnej i narodu. Tymczasem w ciągu kilku tygodni zniknął zupełnie z życia politycznego jako wielki przegrany. Zastąpiła go Theresa May, która w rządzie Camerona pełniła funkcję ministra spraw wewnętrznych.

Choć May obiecała konsekwencję i rzeczywiście uruchomiła procedurę Brexitu 29 marca 2017 roku, to przez wiele miesięcy nie udało się jej rządowi wypracować konkretnego porozumienia z Brukselą. Przedterminowe wybory w czerwcu 2017 roku okazały się dla Konserwatystów porażką. Zamiast umocnić partię na prowadzeniu, zmieniając jednocześnie niekorzystny kalendarz wyborczy, wepchnęły Torysów do niewygodnej koalicji z ultrakonserwatywnym północnoirlandzkim ugrupowaniem DUP. W toku negocjacji z unijnymi urzędnikami pojawiły się z kolei problemy, których nikt nie przewidywał, bądź je bagatelizowano. Zwolennicy Brexitu oczekiwali, że dla dużych państw UE dobre relacje handlowe z ponad 65-milionowym rynkiem brytyjskim będą priorytetem. Tymczasem Berlin i Paryż konsekwentnie przeniosły negocjacje na instytucje europejskie. Te murem stanęły w obronie stanowiska Irlandii, która musi uregulować lądową granicę ze Zjednoczonym Królestwem. Dublin stoi na stanowisku, że trzeba chronić otwartą granicę na wyspie i proces pokojowy w Irlandii Północnej, a to może okazać się niemożliwe bez uczestnictwa Wielkiej Brytanii we wspólnym Europejskim Obszarze Gospodarczym.

Rosnące problemy powodują, że ani konserwatyści ani główna opozycja, czyli Partia Pracy, nie mają jasnego stanowiska w sprawie „miękkości” Brexitu. Nie wiadomo, czy Wielka Brytania opuści wspólnotę bez porozumienia, czy może jednak opowie się za modelem norweskim, który dotychczas odrzucano. Pewne jest, że pół roku między wrześniem 2018 a marcem 2019, będzie naprawdę trudne tak dla Londynu jak i Brukseli. Być może w Krynicy uda się przewidzieć najbardziej prawdopodobny scenariusz.

W czasie 25. Forum Ekonomicznego, 10 września 2015 roku, odbyła się pierwsza debata tematyczna „Brexit – Unia Europejska bez Wielkiej Brytanii czy Wielka Brytania bez Unii Europejskiej? Polityczne i ekonomiczne skutki opuszczenia UE”. Od tamtej pory Forum Ekonomiczne stale poświęca uwagę temu wyjątkowemu wyzwaniu UE.