1989 – 2019. Trzydzieści lat wolności krajów Europy Środkowej i Wschodniej – źródła sukcesów, przyczyny porażek (relacja)

Kolejnym tematem poruszanym w czasie XII Forum Europa-Ukraina w Rzeszowie było trzydziestolecie wolności krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Znamienici goście z Ukrainy, Niemiec, Litwy, Armenii oraz Polski przeanalizowali ostatnie trzy dekady przemian w swoich państwach oraz wspólnie zastanowili się nad przyszłością, która czeka region.

Trzydzieści lat temu rozpoczął się w krajach Europy Środkowej i Wschodniej proces zasadniczej transformacji politycznej i gospodarczej. Po 1989 roku kraje te wybrały własne drogi rozwoju. Wspólne było dążenie do demokracji, sprawnie działającej gospodarki rynkowej, wzrostu zamożności obywateli. Bogatsi o trzy dekady doświadczeń możemy zastanowić się teraz, jaki jest bilans tego okresu i czy w ogóle jest możliwa jednoznaczna jego ocena.

Dyskusją w tym panelu kierował Janusz Onyszkiewicz, Przewodniczący Rady Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego, były Minister Obrony Narodowej. Wskazywał, że w różnych państwach począwszy od 1989 roku możemy zaobserwować rozmaite perspektywy i punkty wyjścia. Najprościej mieli Niemcy, którzy chcieli się połączyć i właśnie to nakreśliło ich politykę. Polska tez dosyć prędko określiła swoje miejsce chcąc wejść w struktury NATO i UE. Nieco inna była sytuacja na Litwie, choć również ona przyjęła orientację prozachodnią. Ukraina za to podlegała ciągłym wahaniom, czy pozostać przy Rosji, czy skierować się ku zachodowi, a Armenia postanowiła utrzymać bliskie stosunki z Rosją. Wychodząc od teorii o końcu historii Fukuyamy, można się zatem zastanawiać, czy wypracowanie systemu demokracji liberalnej w tych państwach to zwieńczenie ich drogi i przyjęcie systemu ostatecznego, czy może pojawiają się aktualnie tendencje, by zrezygnować z demokracji liberalnej na rzecz innych systemów.

Polską perspektywę przedstawił były premier Leszek Miller. Jak podkreślił, jest to temat dla Polski bardzo istotny, gdyż 6 lutego  mija trzydzieści lat od rozpoczęcia obrad okrągłego stołu. Doszło do tego wydarzenia z powodu splotu wielu okoliczności, które pozwoliły przejść bez przemocy i rewolucji z jednego systemu gospodarczo-politycznego do drugiego. „Po pierwsze, to obecność mającej duże poparcie społeczeństwa opozycji, po drugie reformatorski nurt w obozie władzy, a po trzecie wydarzenia w Związku Radzieckim i polityka Gorbaczowa” – wyliczał. Było wtedy jasne, że Gorbaczow nie będzie interweniował, więc Polacy mogli podejmować ważne fundamentalne decyzje bez groźby wkroczenia wojsk Układu Warszawskiego. Dzięki temu miały miejsce bardzo rozlegle przemiany objawiające się we wszystkich sferach życia. Wszelkie te procesy prowadziły do powiązania Polski z Zachodem. Niemal od razu obecny był postulat wejścia Polski do NATO oraz UE. Ten porządek został zrealizowany bardzo dobrze. Oczywiście były pewne potknięcia, ale ogólnie był to eksperyment bardzo udany. Zdaniem byłego premiera dziś jednak możemy zaobserwować próby zmiany demokracji liberalnej na autokracje wyborczą, gdyż obecny obóz władzy zakwestionował podstawy funkcjonowania instytucji demokracji liberalnej. Obie strony mają jednak swoich zwolenników. Jeśli zaś chodzi o dzielenie się swoim doświadczeniem z innymi, zdaniem Leszka Millera każdy kraj musi pójść własną drogą. Polska zdała egzamin w naszych warunkach, ale te rozwiązania nie muszą być skutecznie stosowane w innych przypadkach, gdyż nie ma prostych recept.

Doświadczeniami naszych zachodnich sąsiadów podzielił się były premier rządu Kraju Związkowego Saksonii, Georg Milbradt. Profesor Uniwersytetu Technicznego w Dreźnie przyznał, że sytuacja w Niemczech była nieco inna z powodu dążeń unifikacyjnych. Komunizm nie był w stanie być bardzo produktywny, gdyż nauczył ludzi, że mają coś otrzymywać od państwa. W demokracji liberalnej tak nie jest. Rekonstrukcja klasy średniej była głównym problemem, z którym zmagały się Niemcy, a proces ten ciągle trwa. Dzisiaj nasze państwa wciąż tworzą rzeczywiste społeczeństwa liberalne i demokrację liberalną. Doprowadziło to do szybkich sukcesów gospodarczych i generalnie rzecz ujmując przemiany w krajach postkomunistycznych można uznać za sukces. Wszystkie te kraje wstępując do Wspólnot Europejskich uważały, że rozwiąże to ich problemy międzynarodowe, zwłaszcza w relacjach z Rosją. Te kraje, które potrafiły wykorzystać swoje szanse mogły dołączyć do zachodu. Jednak nie wszystkim się to udało i trzeba tu wymienić np. Ukrainę. Jak zaznaczył również profesor Milbradt w odniesieniu do aktualnej sytuacji na wschodzie, kolejnym wyzwaniem będzie zapewnienie Europie bezpieczeństwa. „W przyszłości będziemy musieli zbudować swoje własne bezpieczeństwo zewnętrze, bo Stany Zjednoczone nie są już chętne bronić Europy przez kolejne 70 lat przed Rosją. Cała Europa musi zatem zbudować nowe instytucje, może na fundamencie unijnym, aby poradzić sobie z tym zagrożeniem.”

Jeszcze odmienne ujęcie tematu z perspektywy bałtyckiej przedstawił Andrius Kubilius, były premier, deputowany litewskiego Seimasu. Dostrzega on wyraźny obraz tego co wydarzyło się w 1989 roku, odnajdując w nim proces upadku imperium. „Imperia Europy zachodniej upadały po II wojnie światowej, zaś imperium rosyjskie upadało w latach dziewięćdziesiątych. Upadek imperium to złożony proces. Pojawiają się problemy, które można nazwać syndromem post-imperialnym. Udało nam się uciec, bo zostaliśmy wchłonięci przez zachód. Ukraina nie miała tyle szczęścia. Bez członkostwa w UE nie wiem co by się stało, zwłaszcza biorąc pod uwagę nasze sąsiedztwo z Rosją.” Pytanie, które należy sobie zadać w tej sytuacji brzmi: jak Rosja będzie się rozwijać? Idąc za myślą Huntingtona obserwujemy fale demokracji, które zalewają i wycofują się, dotychczas mieliśmy 3 takie sytuacje. Następna fala może mieć miejsce w okolicy roku 2025 i dotyczyć np. Ukrainy. Sukces tego państwa jest kluczowy dla zmian w Rosji. Wtedy właśnie będzie możliwa tam transformacja, która jest bardzo potrzebna w regionie, gdyż demokratyczna Rosja to gwarancja bezpieczeństwa.
Perspektywę Armenii przedstawił Dawid Szachnazarian, analityk Centrum Studiów Regionalnych, którego zdaniem upadek komunizmu to najważniejsze wydarzenie XX wieku. Ruchy w Armenii rozpoczęły się w 1988, a Solidarność była dla nich przykładem, z którego mogły korzystać. To, co miało swój początek w 1989 roku w Europie Środkowej i Wschodniej, zmieniło porządek i skutki II wojny światowej. Dawid Szachnazarian odniósł się również z dużym entuzjazmem do koncepcji wspólnego dbania o bezpieczeństwo zewnętrzne w Europie. „Obecnie UE to unia gospodarcza. Zmiany, które obserwujemy nie są zbyt obiecujące dla Ukrainy czy Gruzji, bo te kraje czekają na gwarancję bezpieczeństwa.” Zaznaczył też, że pomimo tego, iż Armenia jest partnerem Rosji, ma nadzieję, że zbliżenie z Unią Europejską będzie kontynuowane. Z kolei sukces Ukrainy byłby dla wszystkich wspólnym sukcesem, podobnie zresztą,  jak i dążenie do tego, by Rosja stała się demokratyczna.
Jako ostatni głos w panelu zabrał przedstawiciel państwa, o którym wszyscy uczestnicy dyskusji niejednokrotnie wspominali – Anatolij Kinach, były premier Ukrainy, prezes Ukraińskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców. Wspominał on, że początek lat 90, kiedy Ukraina potwierdzała swoją suwerenność, był momentem romantyzmu i idealizmu. Wtedy Ukraina miała jedną z najlepszych pozycji startowych spośród republik postsowieckich. Istniały jednak ogromne problemy systemowe. W ostatnich latach wydarzyły się istotne zmiany – mówił. Ukraina wstąpiła do Światowej Organizacji Handlu, podpisano umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską. Były premier patrzy z nadzieją w przyszłość: „Pamiętam stracone szanse i nie chcę, żeby się powtórzyły. Pokonujemy wielkie problemy i robimy wszystko, by poprawić naszą sytuację. Ukraina obecnie szuka swej drogi i opiera się na potrzebie konsolidacji społeczeństwa i władz. Powinniśmy szukać dla nas rozwiązania podobnego do Okrągłego Stołu. Na Ukrainie tworzy się silne społeczeństwo obywatelskie.” Ten rok jest dla Ukrainy bardzo ważny z powodu zbliżających się wyborów prezydenckich i parlamentarnych. Sukcesem będzie nie tyle jak najszybsze wejście do UE, ile potwierdzenie standardów wolnego świata na Ukrainie. To bardzo istotne.
Głos uzupełniający dyskusję w panelu zabrał Tadeusz Pomianek, prezydent Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, którego zdaniem wspólnym interesem państw regionu jest pomoc Ukrainie. Stawiając pytanie o konkretne działania pomocowe, mówił: „Mógłby powstać specjalny fundusz, żeby rozwijać small business, a także fundusz stypendialny z budżetu UE, by pomóc skutecznie szkolić ukraińskie przyszłe kadry. Bardzo potrzebna jest również reforma samorządowa. Możemy pomóc naszym sąsiadom.